Witaj w serwisie DragonBall 4 Ever

Czym jest db4ever?

Społeczność db4ever skupia wokół siebie fanów zarówno tego kultowego anime/mangi jak i miłośników japońskiej kreski ogólnie. Jesteśmy tu by poznawać innych użytkowników o podobnych zainteresowaniach, dyskutować na forum na tematy dragonball'owe ale i te całkiem odmienne, oceniać swoje prace, czy poprostu zassać odcinku lub znaleść kilka przydatnych ciekawostek dotyczących tej serii anime.

Nie trać czasu i zarejestruj się już teraz. Gdy zechcesz poznać bliżej zgraną ekipę która przesiaduje tu od lat to stwierdzisz że zdziwieniem że zajżenie tu choćby raz na dzień to już odruch i masz to we krwi ;)

Logowanie Użytkownika

Dostępność Loginu:


Zanim założysz konto sprawdz czy wybrana przez Ciebie nazwa użytkownika nie jest już zajęta.


Wpisz planowaną nazwę użytkownika (login) a następnie wciśnij przycisk 'Tab' by sprawdzić jej dostępność.

Wpisz Szukaną Frazę:

Artykuły Na Forum Odcinki
Użytkownicy Filmy Online


Powrót na Stronę Startową
Wyszukiwarka
Fanfik: Historia DBZ Rozdział 2
Dodane przez baran01 dnia 23-12-2012 21:38

  
"Rozdział 02"



Gohan podlatuję do Piccolo i zastaję go nieprzytomnego i pokrwawionego, rozwścieczony z impetem atakuję Nameczanina. Zadaję ciosy, a Tamuz unika ich, lecz jeden z nich trafia go w twarz. Rozjuszony Nameczanin chwyta Gohana za barki i wyrzuca w górę, po czym z wielką siłą odbija się od ziemi i wylatuję ponad niego, następnie splecionymi rękami sponad głowy uderza go. Gohan pikując w dół zrywa się i puszcza kamehamehę. Nameczanin koncentruję energię i także wypuszcza strumień energii który zderza się z kamehamehą i powoduje wielki wybuch w powietrzu. Wściekły Gohan przybiera postać SSJ2, podobnie robią Goten i Trunks, którzy także przyłączają się do walki.
Tarez bez poddawania się żadnej transformacji w Super Saiya-jina postanawia pokazać prawdziwą swoją moc. Unosi się w górę, zaciska pięści i koncentruję energię, na jego ciele pojawia się poświata, niebo ciemnieje i nadchodzą błyskawice. Tarez krzyczy i wydobywa coraz więcej i więcej KI, jego źrenice znikają na moment, ziemia zaczyna się trząść, a okoliczne skały unosić. Goku i Vegeta są bardzo zaskoczeni że Tarez posiada taką moc, nawet bez przemiany. Kiedy skończył gromadzić energię, wszystko wróciło do normy. Goku i Vegeta przyjmują pozycje obronne. Tarez głośno krzyczy - ,,Chodźcie i pokażcie mi swoją moc Super Saiya-jina’’.
Reszta tymczasem próbuje okiełznać potężnego Nameczanina, lecz nie mogą sprostać jego potężnej sile. Okazuję się że bedąc nawet na poziomie SSJ2 ich ciosy nie zadają mu wielkich obrażeń. Trunks, Gohan i Goten okładają Tamuza ze wszystkich stron, spada na niego grad ciosów, ale ten wyjątkowy Nameczanin jest bardzo mocny i silny. Chwyta Gotena za szyję, ściska i dosłownie rzuca nim w Trunksa. Obaj wpadają w znajdującą się nieopodal skałę. Gohan który jest nieco silniejszy od tej dwójki, atakuje Tamuza od tyłu, ten jednak odwraca się, a Gohan wpada w niego z całej siły. Tamuz zostaje odrzucony na kilkadziesiąt metrów do tyłu robiąc w ziemi rów. Gdy wstaje na nogi koło niego pojawia się Gohan, jednocześnie zadając mu cios kolanem w twarz, a ten próbuję mu oddać pięścią lecz Gohan robi unik i ponownie uderza Nameczanina. Tamuz dostaje szału. Zadowolony z siebie Gohan splata ręce na klatce piersiowej i mówi do niego - ,,Choć jesteś nieprawdopodobnie silny i wytrzymały to nie jesteś wystarczająco szybki, aby za mną nadążyć. Wielka siła na nic się zdaje, jeśli nie możesz uderzyć swojego przeciwnika’’. W tym samym czasie pojawiają się Goten i Trunks, którzy otrząśli się po mocnym ciosie. Tamuz koncentruję się i zbiera w sobie KI, nagle pojawia się wokół niego intensywna złota aura i wydostają się z niej podmuchy energii, mięśnie powiększają się, nabór energii jest tak wielki że wojownicy są przez nią spychani. Nameczanin krzyczy - ,,Kan-jin-ken!!!’’, błyskawicznie zrywa się z miejsca i potężnie uderza pięścią Gohana w twarz, a drugą w brzuch. Gohan opada na kolana i pluje krwią, nie może się podnieść. Trunks i Goten interweniują ale Nameczanin zadaje im po jednym ciosie pięścią i rzuca ich na ziemię. Gdy Gohan z trudem podnosi się Tamuz mówi do niego - ,,Co się stało?, hehehe, przed chwilą byłeś bardziej pewny siebie. Jak widzisz wystarczyły tylko dwa ciosy żeby cię wykończyć. Nie możesz się równać z potęgą Nameczanina’’.
Tarez unosi dwie ręce na wysokość klatki piersiowej i wyciąga je na wprost, złącza obie dłonie i zbiera przez chwilę energię. Goku i Vegeta tkwią w bezruchu i czekają na atak. Nagle Saiya-jin wykrzykuje - ,,Zenkai –ki-ken!!!!’’, a z jego rozpostartych dłoni wydostaję się jakby niewidzialna energia i z zawrotną prędkością uderza w Goku i Vegetę, którzy zostają dosłownie zmieceni. To potężne uderzenie odrzuca ich z niewiarygodną siłą. Siła i impet tego ataku były tak wielkie że ich ubranie zostało poszarpane, a ciała poranione. Saiya-jin użył jednej ze swoich najpotężniejszych technik, której nauczył się na planecie Konor. Efekt tej techniki jest podobny jak uderzenie falą KI, niewidzialne tchnienie które z potężną siłą i prędkością uderza w przeciwnika. Goku i Vegeta oszołomieni atakiem wiszą w powietrzu ciężko oddychając jakby mieli zadyszkę. Goku mówi do Vegety - ,,Vegeta wszystko w porządku? Widziałeś ten atak ? Nie możemy dać się trafić po raz drugi!’’. Vegeta - ,,Nie czas na dyskusje Kakarotto, musimy zająć się tym dziwakiem!’’.
Walka z Nameczaninem okazuje się potwornie trudna ze względu na jego potężne ciosy. Wojownicy postanawiają sięgnąć po niestandardowe środki. Trunks podobnie jak niegdyś jego odpowiednik z przyszłości przechodzi na poziom USSJ2, to samo robią Goten i Gohan. Ten poziom SSJ charakteryzuję się ogromnym wzrostem siły, a także masy mięśniowej. Przy potężnej sile i niezbyt wielkiej prędkości Nameczanina, uznali że tylko tak mają szansę z nim walczyć i wygrać. Wszyscy trzej będąc blisko siebie utworzyli gigantyczną aurę mocy, aż ziemia zaczęła się trząść. Tamuz jest zaskoczony ich siłą, jakby nie spodziewał się że mogą być aż tak silni. Trunks atakuje pierwszy, naciera na Tamuza z wyciągniętą pięścią aby zadać mu cios, Nameczanin zasłania się lecz Trunks przebija gardę i zadaję mu silny cios podbródkowy. Tamuz upada na ziemię kilka metrów dalej. Trzech Ultra Super Saiya-jinów przygląda się Nameczaninowi, a ten z dziką furią rzuca się na nich, wymieniają ciosy i bloki, tym razem Tamuz ma wyraźne problemy. Używa KI blasta i strzela w Gohana, Son Goten zakłada mu dźwignie od tyłu, a Trunks zadaję mu serię ciosów na tułów. Goten uwalnia go z uścisku a ten błyskawicznie uderza go z całej siły łokciami w brzuch. Trunks naciera na niego wytwarzając jednocześnie KI blasta lecz Nameczanin robi unik, padając plecami do ziemi i nogami wykopuję znajdującego się nad nim wojownika w powietrze. Następnie posyła w niego strumień energii. Trunks zostaje trafiony. Goten ponownie atakuję, lecz Nameczanin chwyta jego rękę i rzuca nim o skały. Nagle niespodziewanie uderza w niego pocisk KI o wielkiej mocy. Tamuz zapomniał o Gohanie. Siła wybuchu zrywa z niego górną część ubrania. Trójka Saiya-jinów otacza go z każdej strony. Każdy z nich wytwarza złotą aurę wokół siebie. Tamuz rozgląda się dookoła i myśli co zrobić. Koncentruję swoją KI, ziemia zaczyna się trząść, mięśnie znacznie zwiększają się, a wokół niego pojawia się jakby bariera w kształcie kuli. Nagle Nameczanin uwalnia zgromadzoną energię rozpościerając swoje ręce na zewnątrz i przyjmując pozycję otwartą. Kula energii KI poszerza się i wybucha. Ta ogromna moc odrzuca wszystkich trzech wojowników, którzy próbują się zasłonić przed atakiem. Gohan, Trunks i Goten zginęli pod stertą gruzu. Nameczanin stoi dalej w takiej samej pozycji i ciężko oddycha, widać że na ten atak zużył dużo energii. Wojownicy podnoszą się, lecz po tym ataku tracą swojego power-upa. Są mocno pokiereszowani. Ponownie więc natężają mięśnie i zwiększają KI. Gohan mówi do Tamuza - ,,Niezły atak, gdybyśmy spóźnili się z obroną, było by z nami kiepsko. Jednak popełniłeś błąd używając tak drastycznego ataku, ponieważ musiałeś na niego zużyć dużo energii’’. Atakują Tamuza. Nameczanin nie może sobie z nimi poradzić i zbiera potężne ciosy. Po krótkiej wymianie postanawia postawić wszystko na jedną kartę i użyć swojego najpotężniejszego ataku. Zbiera niewyobrażalną energię. Gohan, Trunks i Goten są przerażeni tą KI. Postanawiają kontratakować wszystkim co mają i użyć potrójnej kamehamehy o pełnej mocy. Tamuz krzyczy - ,,Hyper-Blast!!!’’ i wystrzeliwuję gigantyczny pocisk KI. Wojownicy równocześnie wystrzeliwują ogromną kamehamehę. Dwie energie ścierają się, cała ziemia się trzęsie. KI Nameczanina jest naprawdę wielkie. Kamehameha jest spychana przez Blasta. Gohan, Trunks i Goten dają z siebie wszystko i atakują całą swoją mocą. Fala uderzeniowa spycha Tamuza i uderza w niego. Od wybuchu powstał potężny krater a w środku leżał nieprzytomny Nameczanin, wydawał się ciężko ranny… Gohan mówi do reszty - ,,Udało się!, chodźmy szybko pomóż naszym ojcom’’.
Tymczasem trwa zacięta walka Goku i Vegety z Tarezem. Tarez tylko nieznacznie ustępuje dwóm super wojownikom i atakuje z coraz większą zawziętością. Gdy Tarez leciał aby zaatakować Goku, niespodziewanie uderzył go w plecy KI blast, zatrzymał się i obejrzał, okazało się że to Gohan zaatakował. Tarez - ,,Nie wiedziałem że syn Saiya-jina jest tchórzem i atakuję od tyłu’’. Gohan - ,,Mów co chcesz, pozbyliśmy się twojego kompana, wygląda na to że zostałeś sam’’. Na twarzy Tareza pojawił się wyraz zdziwienia. Goku - ,,Jestem z was dumny Gohan, Trunks, Goten. Poradziliście sobie’’. Pięciu wojowników otacza Saiya-jina. Vegeta skinął na Goku i podobnie jak ich synowie zmieniają się w USSJ2. Tarez zamyka oczy a na jego twarzy pojawia się uśmiech - ,,I wy myślicie, że dzięki temu staliście się silniejsi ?, pokażę wam jak używać tej transformacji bardzo poprawnie!’’. Tarez staje w rozkroku i koncentruję się, wywołuje białą aurę KI, na jego głowie i całym ciele są widoczne żyły. Mięśnie zaczynają się powiększać i osiągają nieprawdopodobną wielkość. Można by to określić jako power-up gdzieś na poziomie USSJ3, jednak bez zmiany w SSJ. Poziom którego jeszcze nikt nie osiągnął. Poziom ten charakteryzuję się nieprawdopodobnym wręcz przyrostem masy mięśniowej, a także siłą i odpornością na ciosy. Saiya-jin przybierając taką formę, zwiększył praktycznie trzykrotnie swoją siłę i rozmiar muskulatury. Poziom ten ma jednak też wady, wojownik staje się bardzo wolny, znacznie bardziej niż na poziomie USSJ czy USSJ2, nie można także przebywać w tym stadium zbyt długo, gdyż wyczerpuje organizm, podobnie jak Kaio-ken.
Wojownicy nie mogą uwierzyć własnym oczom, jak mógł przybrać taką postać. Cała piątka przystępuje do ataku. Tarez stoi w bezruchu i czeka na atak. Gohan zadaje cios pięścią w twarz, Goten w brzuch. Te ciosy nie robią na nim jednak wrażenia. Wszyscy okładają go gradem ciosów, a on wszystko przyjmuje, aby pokazać im siłę swojej transformacji, po chwili jednak atakuje zaciskając pięść i obracając się wokół własnej, uderza każdego pokolei. Chwyta Gohana za głowę i dosłownie wbija go w ziemię i drugą ręką ładuje w niego KI blasta. Następnie wyprowadza cios nogą do tyłu uderzając nacierającego na niego Goku. Vegeta próbuje zaatakować z góry i pędzi na niego z KI blastem, którego wytworzył w dwóch dłoniach nad głową, lecz Tarez broni się przed tym zasłaniając się, wyskakuje w powietrze i uderza Vegetę kolanem pod brodę, chwyta za ręce, rozhuśtuje go dookoła własnej osi i z całym impetem rzuca w nadlatujących Gotena i Trunksa. Wszyscy trzej runęli na ziemię wznosząc wielki dym.
Tarez wznosi się wysoko w górę i bombarduje ich setkami pocisków KI, które rozwalają cały teren pod nim. Gdy skończył, wylądował i użył jeszcze ataku energetycznego, który zdmuchnął wszystko dookoła niego. Saiya-jin wrócił do normalnej postaci. Goku, Vegeta, Gohan, Goten i Trunks leżeli kilkadziesiąt metrów dalej. Atak spowodował że stracili przemianę Super Saiya-jinów i kolor ich włosów zmienił się na czarny. Pozbierali się i wszyscy zbliżyli się do Tareza na bliższą odległość. Goku - ,,Cholera, nie mamy wyboru’’. Potężnie krzyknął i zmienił się w Super Saiya-jina 3. W jego ślady poszli Vegeta i Gohan. Natomiast Goten i Trunks przybierają postać SSJ2, gdyż wciąż nie są w stanie przebywać na SSJ3 bez scalenia. Tarez - ,,Rozumiem (uśmiechając się), wy także skrywacie wielką moc’’. Goku – ,,Co takiego?, Taką formę byłem zmuszony przybrać tylko kilka razy, ale teraz sprawy przybiorą szybszy obrót!!’’. Tarez - ,,Wy Saiyanie mieszkający na Ziemi jesteście bardzo zuchwali i zbyt pewni swej mocy. W takim razie pokażę wam coś. Pokażę wam mur którego żaden Saiya-jin nigdy nie przekroczył. Powinniście być mi wdzięczni, ponieważ przed śmiercią będziecie oglądać tak niesamowite zjawisko’’. Vegeta - ,,Nie rozśmieszaj mnie. Myślisz że teraz możesz się z nami równać? Jesteś głupcem!’’. Tarez - ,,Odnoszę wrażenie, że jesteś bardzo pewny siebie, za chwilę doznasz prawdziwego szoku, ale wtedy już nie będzie dla was ratunku’’
Tarez przybrał poważną minę, przybrał odpowiednią pozycję, natężył mięśnie i rozpoczął transformację. Zaczął wydobywać z siebie coraz intensywniejszy i głośniejszy krzyk, cała ziemia trzęsie się a na niebie pojawiają się błyskawicę i uderzają w pobliżu wojowników. Wokół Tareza pojawia się złota aura i nagle oślepia ich blask, wszystko dookoła jest niszczone przez potężną KI, wznosi się gęsty dym. Gdy dym zaczął powoli opadać zaczęła się zza niego wyłaniać postać Super Saiya-jina (nazwany przeze mnie USSJ4 lub SSJ4). Wojownicy ujrzeli coś niesamowitego, jak powiedział Tarez byli w szoku. Kolor włosów zmienił się na złoty i wydłużyły się nieco w górę, oczy zaś turkusowe, brwi jak u SSJ3, aura wokół wojownika stała się bardziej intensywna niż choćby w SSJ, a wokół niej wyładowania elektryczne. Głos Saiya-jina stał się grubszy i groźniejszy, a spojrzenie bardziej złe. Tarez stoi nieruchomo i patrzy przed siebie, co jakiś czas podnosząc delikatnie swoją KI, jakby testował swoją moc. Tarez - ,,Coś nie tak? Moja prawdziwa moc was przeraziła?.’’ Goku - ,,Uważajcie! Jeszcze nigdy nie czułem tak niewyobrażalnej KI!’’.
Wojownicy otoczyli Tareza, Goku, Vegeta i Gohan zaczęli przemieszczać się wokół niego bardzo szybko używając natychmiastowego skoku, jak gdyby chcieli sprawdzić jaka będzie reakcja, lecz Saiya-jin wciąż stał bez ruchu. Vegeta zaatakował pierwszy próbując kopnąć go w głowę, lecz Tarez z łatwością unika ataku robiąc po prostu unik, Vegeta wyprowadza jeszcze kilkadziesiąt ciosów lecz wszystkie są daremne. Goku - ,,Do diabła!, Gohan idziemy!’’. Obaj nacierają na Tareza i wspólnie z Vegetą próbują go trafić choć jeden raz, lecz bezskutecznie. Do walki włączają się także Goten i Trunks. Gohan - ,,Wszyscy odsunąć się!!!, KA-ME-HA-ME-HAAAAA!!!’’. Potężna kamehameha została wystrzelona przez Gohana. Uderza w Tareza powodując wielki wybuch i kłęby dymu. Wszyscy wojownicy obserwują efekt kamehamehy, nagle dym został rozprzestrzeniony i rozwiany przez energię KI Saiya-jina, atak Gohana nawet go nie drasnął. Tarez - ,,Moja kolej’’. Momentalnie znika i pojawia się za plecami Gohana. Gohan odwraca się i otrzymuje potężny cios od Saiya-jina, siła ciosu jest tak wielka że Gohan poszybował jak błyskawica w znajdujące się nieopodal skały. Tarez ponownie znika i tym razem uderza Vegetę, następnie Goku, Trunksa i Gotena. Saiya-jin ponownie znika i pojawia się na ziemi, w tym samym miejscu co poprzednio. Wojownicy otrząśli się i ponownie atakują Tareza, gdy zbliżyli się do niego, wydobył z siebie krzyk i siłą woli odrzucił ich od siebie na kilkadziesiąt metrów. Tarez z szybkością światła podlatuje do Goku i i zaczyna go okładać pięściami, jest dosłownie rozszarpywany przez te ciosy, pluję śliną i krwią. Gohan szybko leci na ratunek ojcu, lecz Tarez to zauważa i odpycha Goku podmuchem KI, blokuje cios Gohana i zadaje mu bardzo silny cios w brzuch, następnie uderza prawą nogą. Gohan wbija się w skałę, a Tarez ponownie posługuję się swoją techniką ,,Zenkai- ki-ken’’, jednak siła użyta do niej w tym przypadku nie jest wielka i uderzając w Gohana rozwala skałą wokół niego, także opada na ziemię i traci swoją transformację SSJ3.
,,Spuściłeś gardę!’’ – wrzasnął Vegeta - ,,Ostateczny blask!’’. Wielka skumulowana energia uderzyła w miejsce gdzie stał Saiya-jin. Tarez został zaatakowany z powietrza przez Vegetę, który wykorzystał moment jego nieuwagi. ,,Idioto straciłeś czujność i oberwałeś pełną mocą tego ataku!’’ – powiedział Vegeta szyderczo przy tym się śmiejąc. Trunks i Goten niemal jednocześnie krzyknęli - ,,Ojcze!’’ ,,Vegeta-san!, uważaj!!!’’. ,,Co?!’’ – powiedział do siebie Vegeta kątem oka spoglądając do tyłu, jednak nawet nie zdążył dobrze się odwrócić, a na jego brzuchu wylądował cios łokciem. Z ust Vegety wyprysnęła struga krwi, Tarez był znacznie szybszy niż mogli się spodziewać. Przemiana w SSJ4 uczyniła z niego doskonałego Saiya-jina. Vegeta otrzymuję jeszcze cios nogą, Tarez znika i błyskawicznie znajduję się nad szybującym ku niebu Vegetą i splecionymi dłońmi znad głowy zadaję mu potężny cios. Gdy Vegeta już miał roztrzaskać się o ziemię, Tarez znów się pojawia i uderza go kolanem w brzuch. Vegeta osuwa się na ziemię i odzyskuję normalną postać. ,,Nie sądziłem że ktoś, kto nazywa się księciem Saiya-jinów będzie walczył na tak kiepskim poziomie’’ – wypalił Tarez koncentrując w dłoni pocisk KI i celuje w Vegetę, ale już atakują go Goku, Goten i Trunks. Gdy już mieli go uderzyć znika im z oczu. Goku zorientował się że jest za nimi i puszcza w jego stronę strumień energii, Tarez odbija go jednak bez problemu. Goku próbuję go uderzyć lecz jego ciosy przecinają powietrze, a sam zbiera niemiłosiernie. Goten i Trunks próbują zaatakować lecz Tarez unika ataku lecąc w górę z olbrzymią prędkością, gdy już znalazł się na znacznej wysokości wytworzył wielkiego KI blasta i strzelił w Saiya-jinów. Goku zareagował błyskawicznie, chwycił Gotena i Trunksa i używając błyskawicznej transmisji teleportuję ich stamtąd. Siła i prędkość pocisku była jednak tak duża, że nim zdążyli dosięgła ich część jego mocy. Wszyscy trzej stracili swoje transformację Super Saiya-jinów.


Przejdź do <-- Rozdział 1 / Rozdział 3 -->

Autor: Taurus


772 Czytań | Drukuj