Witaj w serwisie DragonBall 4 Ever

Czym jest db4ever?

Społeczność db4ever skupia wokół siebie fanów zarówno tego kultowego anime/mangi jak i miłośników japońskiej kreski ogólnie. Jesteśmy tu by poznawać innych użytkowników o podobnych zainteresowaniach, dyskutować na forum na tematy dragonball'owe ale i te całkiem odmienne, oceniać swoje prace, czy poprostu zassać odcinku lub znaleść kilka przydatnych ciekawostek dotyczących tej serii anime.

Nie trać czasu i zarejestruj się już teraz. Gdy zechcesz poznać bliżej zgraną ekipę która przesiaduje tu od lat to stwierdzisz że zdziwieniem że zajżenie tu choćby raz na dzień to już odruch i masz to we krwi ;)

Logowanie Użytkownika

Dostępność Loginu:


Zanim założysz konto sprawdz czy wybrana przez Ciebie nazwa użytkownika nie jest już zajęta.


Wpisz planowaną nazwę użytkownika (login) a następnie wciśnij przycisk 'Tab' by sprawdzić jej dostępność.

Wpisz Szukaną Frazę:

Artykuły Na Forum Odcinki
Użytkownicy Filmy Online


Powrót na Stronę Startową
Wyszukiwarka
Fanfik: Historia DBZ Rozdział 1
Dodane przez Gokusiek dnia 04-06-2012 21:11

  
"Rozdział 01"



W dniu kiedy Freeza niszczył Vegetę, pewien zły Saiya-jin właśnie wracał z misji podbicia pewnej planety. Sayia-jin miał zostać zgładzony przez króla Vegetę za nieposłuszeństwo i zdradę. Gdy zbliżał się do planety Vegeta i zobaczył statek Freezy, domyślił się co się może stać, więc natychmiast wylądował i pobiegł do swojego nowo narodzonego syna. Już wcześniej podjął zamiar wysłania go w kosmos, aby uratować mu życie, a teraz nadarzyła się ku temu okazja. Saiya-jin odpalił kapsułę ze swoim synem, wypowiadając ostatnie słowa - ,,Oto mój syn, Saiya-jin z krwi i kości, pewnego dnia dowiedzie że nasza rasa jest najpotężniejsza we wszechświecie i pomści mnie’’. Kapsuła wystartowała niemal równo z wybuchem planety. Mniej więcej w tym samym czasie na planecie Namek urodziło się nameczańskie dziecko, jednak Nameczanie byli w szoku, okazało się że dziecko to czyste zło, wśród nameczan krążyła legenda, że raz na jakiś czas rodzą się złe osobniki, których niektórzy nazywali Super Nameczanami, jakim był Lord Slug. Nameczanie nie mogli pozostawić wśród nich takiego osobnika, a będąc miłosierni postanowili darować mu życie lecz w zamian za to wysłali go statkiem kosmicznym w kosmos na odległą planetę, zostawiając go na pastwę losu. Zarówno Saiya-jin jak i Nameczanin wylądowali na planecie Konor. Ta planeta była zamieszkana przez złą rasę Kan-jinów. Byli to silni wojownicy, znający wiele różnych technik. Przygarniają oni tą dwójkę i znając ich siłę postanawiają wytrenować ich i zwiększyć ich moc, aby w przyszłości pomogli im w walce ze swoimi najgroźniejszymi przeciwnikami. Ich plan jednak wymyka się spod kontroli, ponieważ Saiya-jin i Nameczanin bardzo szybko rosną w siłę i zanim Kan-jinowie się zorientowali, ta dwójka była najsilniejszymi istotami na planecie. Pewnego dnia zgodnie z wcześniejszym planem wybijają wszystkich mieszkańców i opuszczają planetę. Kan-jinowie przed śmiercią wyjawili im całą prawdę o ich pochodzeniu, o ich pobratymcach, a także w jaki sposób ich potraktowano. Opowiedzieli im także o potężnej Saiyańskiej rasie wojowników. Tarez i Tamuz postanawiają odnaleźć swoich przodków, aby raz na zawsze wyrównać rachunki i udowodnić swoją wyższość. Odkrywają że Saiyańskie i Nameczańskie siły znajdują się w południowej galaktyce. W końcu jako pierwsze lądują na planecie Namek, ponieważ Tamuz – zły Nameczanin chcę się zemścić. Razem z Saiya-jinem dewastują planetę i zabijają wszystkich jej mieszkańców. Od tamtejszych Nameczan dowiadują się o Son Goku – wojowniku który jest uważany za najpotężniejszego we wszechświecie, a także o jego wielkich wyczynach. Dowiadują się o Freeza, Cell i Boo, Nameczanie zapowiadają że zostaną pomszczeni i zginą z ręki Goku i jego syna. Tarez i Tamuz niewzruszeni tą historią dobijają resztę nameczańskich wojowników i kierują się w kierunku Ziemi.
Dwie kosmiczne kapsuły wchodzą w atmosferę Ziemską, przebijają się przez nią i lecą w kierunku powierzchni. Lądują i robią w Ziemi dwa wielkie kratery. Przybysze niszczą kilka miast i zabijają ludzi, chcą zbawić wszystkich na miejsce ich przylotu. Son Goku i cała reszta udają się na miejsce lądowania tajemniczych potężnych KI. Z jednej kosmicznej kapsuły wyłania się Saiya-jin, a z drugiej Nameczanin.(Tarez, Tamuz). Goku i reszta Saiya-jinów, a także Piccolo, już wcześniej wyczuli potężną złą KI zmierzającą ku Ziemi, więc byli przygotowani. Wszyscy wyruszają na miejsce lądowania przybyszów, gdy zbliżyli się dostatecznie blisko, aby dostrzec cokolwiek, zobaczyli dwa wielkie kratery i zrównany z ziemią teren dookoła. W środku kraterów znajdowały się kosmiczne kapsuły. Niedaleko nich stały dwie osoby, ale zanim zdążyli się zbliżyć nagle dwóch wojowników podniosło swoją KI i wszystko dookoła wybuchło, a cały teren pokrył gęsty dym. Goku i reszta zasłoniła się przed atakiem, lądując jednocześnie na ziemię. Gdy wszystko się uspokoiło, a dym zaczął się rozchodzić, nagle odezwał się głos –,,A więc to ty jesteś Son Goku, najpotężniejszy wojownik we wszechświecie…’’
Zza dymu wyłoniła się postać Saiyańskiego wojownika, kawałek za nim szedł Nameczanin. Przylatują w takich samych kapsułach jak niegdyś Vegeta i Nappa gdy zaatakowali Ziemię. Na miejscu zjawiło się pięciu Saiya-jinów i Piccolo. Ich oczom ukazał się Saiya-jin postury podobnej do postury Goku, czarne włosy uniesione do góry, innymi słowy wyglądał dość podobnie jak Vegetto - postać pochodząca ze scalenia Goku i Vegety za pomocą kolczyków Potara, jednak bez charakterystycznych kosmyków, które posiadał Vegetto. Jednak było coś co odróżniało go od obecnych tu Saiya-jinów, miał ogon - zapomniany saiyański symbol. Obok niego stał Nameczanin, wyróżniało go to że był wielkiej postury, było widać na pierwszy rzut oka że jego atutem musi być duża siła. Nawiązała się rozmowa między wojownikami i Goku, w której dowiedzieli się o ataku na planetę Namek, a także o ich złych zamiarach. Przed walką postanowili zmienić miejsce i udali się na skalną pustynię.
Doszło do pierwszej konfrontacji (walka toczy się w powietrzu)między Goku i Tarezem, Goku posłał serię ciosów, ale nie zdołał ani razu trafić, okazało się że Tarez posiada nieprawdopodobną szybkość. Goku został posłany na ziemię w kilku ciosach. Do walki przyłącza się Vegeta i Gohan. Vegeta rzuca się na Nameczanina, lecz on zatrzymuje cios Vegety i wyprowadza potężny cios w brzuch, który zwala Vegetę z nóg. Gohan rozpędza się i naciera na Tareza, a on zatrzymuje go podmuchem KI wyciągając dwie rozpostarte dłonie do przodu. Goku podnosi się wreszcie po silnym ciosie i wylatuję w górę, koncentruję kamehamehę i atakuje Tareza. Saiya-jin zaciska pięści i odbija ją w dół w kierunku ziemi. Goku ponownie naciera na niego tym razem z większą wściekłością i próbuję go trafić, lecz Tarez bez problemu unika wszystkich ciosów bawiąc się ze swoim przeciwnikiem. Reszta próbuję pomóc, ale ich ciosy są bezskuteczne, biją się z powietrzem. Tarez odparowuje ataki pięciu Saiya-jinów zręcznie unikając ich ciosów,Vegeta wystrzeliwuje w niego mnóstwo pocisków KI, ale Tarez wytwarza barierę i pociski rozbijają się o nią. Vegeta postanawia zaatakować wręcz i naciera na Tareza. Zadaję cios pięścią, ale Tarez wyłapuję ten cios podobnie drugi, a potem zadaje mu cios kolanem w brzuch i z obrotu kopniaka w twarz. Goku i Tarez wymieniają ciosy, nagle Gohan i Goten krzyczą - ,,Tato teraz!’’. Goku reaguję natychmiast i ucieka w górę, a w Tareza uderzają dwie energie KI, jedna z prawej, a druga z lewej. Tarez zasłania się przed tym atakiem splatając dwie ręce na krzyż na wysokości głowy. Gdy dym opadł Gohan i Goten ujrzeli uśmiechającego się Tareza. Nagle jakby przeszyty strzałą szybko spojrzał w górę, ale było już za późno, kula energii o wielkiej mocy uderza w niego z całym impetem. Tarez jednak wychodzi z tego bez najmniejszego szwanku i mówi do Goku -,, Son Goku, albo raczej powinienem powiedzieć Kakarotto, jeśli myślisz że możesz mnie pokonać tak nędznym i tchórzliwym atakiem, to zaczynam wątpić czy jesteś prawdziwym Saiya-jinem’’. ,,Do diabła’’- wypala Goku, wydaję głośny okrzyk, jego oczy zmieniają kolor na turkusowy, włosy powoli unoszą się do góry a wokół jego ciała rozbłysła się aura z dużą intensywnością i wyładowaniami, włosy zmieniły kolor na złoty - przybiera postać Super Saiya-jina 2. Tarez ucieszył się na ten widok i wypowiedział jedno słowo - ,,Nareszcie’’. Gohan , Goten i Trunks przymierzają się aby pomóc Goku, ale Vegeta powstrzymuję ich mówiąc - ,,Zostawcie, Kakarotto sam sobie poradzi!’’.
Niespodziewanie Goku usłyszał w swojej głowie dobrze mu znany głos. Był to król Kaio-sama. Głos oznajmił mu - ,,Goku ja ich znam! Tarez i Tamuz to wojownicy którzy dawno temu będąc dziećmi, zostali odesłani na odległą planetę Konor. Co więcej nie są to zwykli wojownicy. Poprzez rzadką mutację genetyczną dla ich obu ras, stali się oni niezwykle silni. To elitarni wojownicy. Niewiem czy do końca zdają sobie z tego sprawę, ale od kiedy się narodzili to zło jest jedyną rzeczą, która rośnie w ich sercach. Szczególnie zaś niebezpieczny jest Saiya-jin Tarez. Jeśli się nie mylę, to ani Buu, ani nawet Super Saiya-jin 3 nie mają z nim najmniejszych szans.’’
Do walki wtrąca się Tamuz, zadając kilka potężnych ciosów Gohanowi i Gotenowi, ale zostaje zaskoczony przez bardzo silny cios Vegety w plecy. Zgodnie z poleceniem Tareza, Tamuz ma przyglądać się saiyańskiej walce i zająć się Piccolo który tak jak on, pochodzi z rasy Nameczan. Tamuz podlatuję do Piccolo i prowokuję go, zaczyna opowiadać mu w jaki sposób wykończył mieszkańców planety Namek. Piccolo jest świadomy jego niewiarygodnej mocy i nie może wykonać ruchu. W końcu jednak zbiera się na odwagę i mówi - ,, Skoro walka między nami jest nieunikniona, będę walczył jak prawdziwy nameczański wojownik, wygram lub zginę’’. Po tych słowach zrzuca swoje ciężkie ubranie. Tamuz szyderczo się uśmiecha. Piccolo wydaje głośny okrzyk i atakuję Tamuza uderzając go w brzuch, lecz jego pięść zatrzymuje się jakby uderzona w stal. Tamuz mówi - ,,Jeśli to jest twoja siła Nameczaninie, to całe szczęście że wysłaliście mnie w kosmos kiedy byłem dzieckiem’’. Następnie chwyta rękę którą go uderzył swoją lewą, a prawą zadaje potężny cios także ręka Piccolo zostaje odcięta. Piccolo zaczął mocno krwawić z tej rany. Tamuz chwycił go za głowę swoją ogromną ręką, podrzucił go do góry i kopniakiem posłał w kierunku ziemi, następnie skoncentrował energię w dwóch rękach i posłał w jego kierunku falę KI. Piccolo został bardzo zraniony i nieprzytomny padł pod stertą gruzu. Gohan, Goten i Trunks widząc co się stało ruszają na pomoc Piccolo.
Goku tymczasem próbuję walczyć z Tarezem będąc na poziomie SSJ2. Naciera na niego z niesamowitym pędem i używa natychmiastowego skoku, pojawiając się tuż przed Tarezem, na którego przez ułamek sekundy było widać zaskoczenie. Goku wyprowadza potężny prawy sierpowy w twarz Saiya-jina, uderza kolanem pod brodę a następnie splata obie dłonie podnosząc je nad głowę i z całej siły uderza. Tarez jak rakieta uderza w ziemię i ginie pod stertą gruzu. Vegeta który stojąc nieopodal obserwuję walkę i zwraca się do Goku - ,,Kakarotto całkiem nieźle, widzę że nie straciłeś dawnej siły’’. Goku jednak nie odpowiada, tylko z poważną miną spogląda na miejsce gdzie uderzył jego przeciwnik. Nagle spod sterty gruzu wydostaję się potężna energia, a skały rozlatują się na wszystkie strony, wokół Tareza promieniuje aura KI koloru białego i wytwarza się niewielki krater. Saiya-jin z wielkim pędem ruszył w powietrze na Goku, a gdy ten już szykował się do obrony, Tarez będąc tuż przed nim używa techniki Zanzou-ken, jego sylwetka rozmywa się w powietrzu, a on sam pojawia się za plecami Goku i zadaje mu cios pięścią, po czym podmuchem energii KI posyła Goku w kierunku ziemi. Goku robi przewrót w powietrzu i gwałtownie zatrzymuję się. Vegeta widząc że sytuacja nie jest za wesoła również przybiera postać Super Saiya-jina 2. Razem z Goku przystępują do kontrataku. Zadają ciosy pięściami i nogami, Tarez próbuję ich unikać ale jednak wyraźnie zostaje w tyle, ciosy zaczynają trafiać. Vegeta chwyta Tareza zza pleców unieruchamiając jego ręce, lecz ten przerzuca go do przodu, wtedy Goku zadaje Tarezowi cios kolanem w brzuch, a ten z bólu łapie się za niego. Goku i Vegeta uśmiechają się. Tarez spogląda na nich ze złością i chwytając prawą ręką za lewy nadgarstek, rozpostartą dłonią wypuszcza w nich serię pocisków KI odlatując jednocześnie w górę. Goku i Vegeta unikają ataku używając natychmiastowego skoku, znikają i pojawiają się nad Tarezem. Goku z głośnym okrzykiem pędzi na niego i zadaję mu straszliwy cios nogą w twarz, głowa Tareza przechyla się do tyłu, tymczasem Vegeta chwyta go za nogi i z wielkim rozmachem rzuca w dół. Razem z Goku wystrzeliwują w niego fale energii, które trafiają w Tareza. Tarez wyskakuję z kłębu dymu, który powstał po wybuchu i ląduję na ziemi. Uśmiechając się spogląda w górę na Goku i Vegetę i mówi do nich - ,,Jesteście całkiem nieźli pod postacią Super Saiya-jina, ale co powiecie na walkę na wyższym poziomie?, hehehe’’.


Przejdź do <-- Wstęp / Rozdział 2 -->

Autor: Taurus


901 Czytań | Drukuj