Witaj w serwisie DragonBall 4 Ever

Czym jest db4ever?

Społeczność db4ever skupia wokół siebie fanów zarówno tego kultowego anime/mangi jak i miłośników japońskiej kreski ogólnie. Jesteśmy tu by poznawać innych użytkowników o podobnych zainteresowaniach, dyskutować na forum na tematy dragonball'owe ale i te całkiem odmienne, oceniać swoje prace, czy poprostu zassać odcinku lub znaleść kilka przydatnych ciekawostek dotyczących tej serii anime.

Nie trać czasu i zarejestruj się już teraz. Gdy zechcesz poznać bliżej zgraną ekipę która przesiaduje tu od lat to stwierdzisz że zdziwieniem że zajżenie tu choćby raz na dzień to już odruch i masz to we krwi ;)

Logowanie Użytkownika

Dostępność Loginu:


Zanim założysz konto sprawdz czy wybrana przez Ciebie nazwa użytkownika nie jest już zajęta.


Wpisz planowaną nazwę użytkownika (login) a następnie wciśnij przycisk 'Tab' by sprawdzić jej dostępność.

Wpisz Szukaną Frazę:

Artykuły Na Forum Odcinki
Użytkownicy Filmy Online


Powrót na Stronę Startową
Wyszukiwarka
Recenzja Gry: Dragon Ball Raging Blast 2
Dodane przez Warhad dnia 21-11-2010 18:15

  
Tytuł: Dragon Ball Raging Blast 2
Tytuł Alternatywny: Doragon Bōru Reijingu Burasuto Tsū
Developer: Namco Bandai
Platformy: Playstation 3, Xbox 360
Data wydania: 2 listopad 2010 (świat), 5 listopad 2010 (Polska)

W listopadzie 2010 roku premiere miała najnowsza gra z cyklu znanych już bijatyk "Dragon Ball". Raging Blast 2 jest kontynuacją serii wydawanej pod patronem Bandai oraz rozszerzeniem tytułu poprzedniego RB1. Obecnie gra wyszła tylko na dwie konsole: Xbox 360 i Playstation 3 (i na tą konsolkę posiadam gierkę).

Jak przystało na nowość, gra zawiera dodatek, który miażdzy wszystkie inne podobne tytuły, mianowicie odswieżoną wersje OVA pt. "Plan to Eradicate The Saiyans" - ale o tym potem.
W tej recenzji skupie się głównie na trzech (według mnie) najważniejszych czynnikach: grafice, muzyce oraz jakości i związaną z nią grywalnością.

Ad 1. Cóż grając w poprzednie części, po odpaleniu RB2 odczułem wielki dyskomfort. Gra graficznie nawiązuje do swojego poprzednika - RB1 - jest tylko lekko odświeżona z bardziej nasyconymi kolorami. Nie jest to największy minus gry, ale jednak tytuł "Dragon Ball" stał się monotonną bijatyką, której rowieśników w świecie gier jest na pęczki. Patrząc na grafikę zapalony fan serii anime jak i wcześniejszych wersji gry może stwierdzić, że seria straciła klimat tego co mogliśmy ujrzeć na konsoli Playstation 2. Wszystko stało się komputerowe, producenci chcąc utworzyć coś na miarę nowych możliwości konsoli zapomnieli o korzeniach, co jest straszne. Postaci wyglądają bardzo schematycznie, jaskrawo, można żec ze brak w nich życia. Mimika twarzy jest strasznie liniowa, bohaterom po prostu otwiera się twarz w górę i w dół podczas dialogów. Jedyne co nie zostało zwalone to animacja ciosów - wyglądają przeważnie tak jak w wersji anime co jest bardzo na plus, ale (znowu się muszę przyczepić) zmniejszyli system zniszczenia aren. Przy super ciosach nie ma tego ogromu techniki, nie ma animacji rozpieprzania planety etc. za czym osobiście tęsknie. Nie ma co się więcej rozpisywać, jakbym miał określić wyczyn grafikow w jednym słowie, mógłbym przytoczyć "komputer".

Co do graficznego zaprezentowania wielkiego bonusa - czyli filmu - to mogą występować mieszane uczucia. Niby z jednej strony fajnie bo na nowo mamy do czynienia z Dragon Ball'em i to jeszcze w wersji HD (jednak nie pełne HD bo tylko 720p). Na nowo możemy obejrzeć stare/nowe poczynania Goku i spólki. Z drugiej zaś strony jest to totalna klapa. Również z kreski animowanej zrobili kreske typowo komputerową. Jednak jak w grze leży design postaci tak w OAVie leży design ataków. Jak robią coś hucznego to mogą się postarać a tutaj ciosy zrobili na jednym motywie - wszystkie ciosy wyglądaja tak samo i mają kolor niebieski (nawet special beam cannon). JA zadowolony jestem tylko w połowie - niby znowu oglądam DB ale to tak naprawdę kilka skryptów i kolorów. Jakby tego było mało to cała zabawa trwa niecałe 30 minut więc nie zostawia żadnych dłuższych refleksji.

Ad 2. Średniawka. Kawałki niby są fajne i przyjemne bo szybko wpadają w ucho jednak zupełnie nie pasują do Dragon Ball'a. Ścieżka dźwiękowa skupia się na rytmach typowo elektronicznych i rockowych, w tych pierwszych przeważnie na jednym basslinie, w tych drugich występuje przesada uczucia monotonności. Ogólnie patrząc przez pryzmat innych gier to dźwięk nie zmienił się za bardzo. Tylko tak jak w np Budokaiach większość nie przywiązywała uwagi do rytmów tak tutaj słucha się od razu i (znów w moim przypadku) spowodowało to większe zbeszczeszczenie klimatu. Dźwięki wybuchów się nie zmieniają, jak zwykle idealnie oddają efekt a co do dubbingu to jęki Masako Nozawy podkładającej głos AŻ 10 postaciom przyprawia o wymioty. Wiem, że tak było w oryginale, ale ona już nie mówi tylko skrzeczy, reszta seiyuu jest bez zarzutu, wczuwają się w role i idealnie oddają emocje, charakter postaci.

Ad 3. Tutaj można się spierać. Z jednej strony gra jest łatwa w obsłudze co jest plusem, z drugiej strony jest zbyt prosto skonstruowana. Interfejs jest przyjemny, prosty i przejrzysty - łatwo się w grze odnaleźć. Mamy w sumie 7 różnych trybów na pojedynki - Galaxy Mode, Battle Zone, World Tournament, 1p vs CPU, 1p vs 2p i online. Głównym trybem jest Galaxy Mode, gdyż on odzwierciedla tryb historii. Jeśli brać pod uwagę kolejność wydarzeń, to niektóre walki praktycznie nie łączą się z treścią fabularną. W tej grze nie ma starć poprzedzonych filmowymi wstawkami, a szkoda bo przez to gra jest bardzo liniowa i nużąca. Nowością jest posiadanie galerii, do której zdobywamy screeny z anime. Zdjęć jest 250 sztuk (może i więcej) i pojawiają się u nas za wygrane pojedynki. Jest również encyklopedia postaci, która prezentuje opis wszystkich dostępnych bohaterów w grze. Co do postaci; mamy do dyspozycji 66 różnych herosów tylko z sagi DBZ + 2 dodatkowe jak Brolly SSJ3 i Vegeta SSJ3. Dla mnie pomysł z umieszczeniem wymyślonych postaci jest do bani, dalej się dziwie czemu nie ma takich jak Bebi czy Super #17, Oozaru itp.
Reszta trybów, jak Battle zone pozwala nam na zdobywanie tytułów, które umożliwiają nam odblokowanie "asziwmentów", a online jak samo za siebie mówi walkę przez sieć. Jest to największy atut tejże odsłony. Możemy zmierzyć się z graczami na kilka różnych sposobów: poprzez mecz rankingowy i freestyle (czyli bez rankingu). Dalej mamy do wyboru albo możliwość grania 1p vs 2p, albo 1p vs 15p. Ten drugi tryb jest możliwy poprzez odpalenie World Tournament w zakładce online. Ten pomysł jest bardzo trafny, pozwala nam on na granie z max 15 graczami (+ my) i walkę o jakąś nagrodę.
Została jeszcze jedna rzecz a mianowicie sterowanie. Nie zmieniło się nic od czasu RB1. Dalej poruszamy postać za pomocą lewego analogu a super techniki wykonujemy za pomocą prawego, bijemy tylko kwaratem z lekkim użyciem trójkąta. Sterowanie według mnie było zjechane już w poprzedniej części. Nie ma tego co w budokaiach, czyli manipulacji technik za pomocą używanych ciosów - tutaj po prostu napieprzamy kwadratem i używamy analoga i Kaboom.
Grywalność - no źle się nie gra. Gra się łatwo, czasem przyjemnie czasem nużąco. Jednak gra straciła klimat tego co BanDai wypuszczało na PS2.

Podsumowanie oceny: Grafika 4/10, Muzyka 4.5/10, Jakość 5/10

Dragon Ball: Raging Blast 2 jest tytułem w który trzeba zagrać, ze względu na to, że jest to Dragon Ball. Trzeba tę gę mięć również z powodu odświeżonej wersji anime. Mimo, że jest to zwyczajne mordobicie, bez klimatu, w które można zagrać jak już ślina cieknie z nudy i nie ma co robić w domu. Ja osobiście jestem zniesmaczony tym co wydano i mam nadzieję, że następna część będzie lepsza bo tutaj jest KLAPA.



5405 Czytań | Drukuj