Podobne Artykuły
Fanfik: DBPH Rozdział 4
CHAPTER 6: Dragon Ball – Smocze...
Fanfik Dragon Ball: Forgotten...
Fanfik: DBPH Rozdział 15
Fanfik: DBPH Rozdział 1
Fanfik: Times of Peace - CH7PL
Fanfik: DBPH Rozdział 5
Fanfik: DBPH Rozdział 13
Miecze oraz inne ostre bronie w...
Fanfik: DBPH Rozdział 16
Fanfik: DBPH Dytor Special #1
Fanfik: Times of Peace - CH3PL
Recenzja Gry: Dragon Ball Raging...
Fanfik: DBPH Rozdział 10
Fanfik: DBPH Rozdział 8
Fanfik: DBPH Rozdział 3
DRAGON BALL: ADVANCE ADVENTURE
Fanfik: DBPH Rozdział 17
Fanfik Dragon Ball: Forgotten...
Fanfik: Times of Peace
Fanfik: Chi Chi do you love me?
Fanfik: Goku do you still love...
Apetyt w Dragon Ball
Fanfik: Times of Peace - CH5PL
Fanfik: Times of Peace - CH6PL
Fanfik: DBPH Rozdział 11
Fanfik: You are hot then your cold
Fanfik: DBPH Rozdział 14
Fanfik Dragon Ball: Forgotten...
Fanfik: DBPH Rozdział 6
Recenzja Gry: Dragon Ball Origins 2
Fanfik: DBPH
Fanfik: DBPH Rozdział 7
Fanfik: DBPH Rozdział 9
Fanfik: Times of Peace - CH4PL
Dragon Ball Z: Budokai Tenkaichi...
Fanfik: Times of Peace - CH1PL
Fanfik: DBPH Rozdział 12
Dragon Ball Kai: Saiyajin Raishu -...
Recenzja Dragon Ball Z: Budokai III
Dragon Ball Power Level List
Leczenie W dragon Ball
Fanfik: DBPH Rozdział 2
Dragon Ball Z: The Legacy of Goku...
Fanfik: Times of Peace - CH2PL
Fanfik Dragon Ball: Goten
DB Forgotten Stories
Fanfik: Times of Peace - CH8PL
Fanfik: I want that they see us...
Spis Walk Dragon BallFanfik Dragon Ball: Forgotten Stories 4
Dodane przez Gokusiek
dnia 24-02-2010 20:39Co otacza Helion Prime?
-Goku…obudź się Goku!
-Co się stało, gdzie ja jestem?- odparł zaspany Saiya-jin
-Jesteś na planecie Furie, nie ruszyłeś się z miejsca. Cały czas spałeś.- wyjaśnił mu Shen Long.
-A! Fakt! Zacząłem nowy trening. Mam przeteleportować się na jakąś planetę-
-Nitrous.- przerwał mu smok. –I lepiej weź się w końcu do roboty! Straciłeś już wystarczająco dużo czasu. I nigdy więcej nie waż się brać do ust zielonego owocu, z rozsypanymi nieregularnie żółtawymi plamami.
-A to dlaczego?- spytał zdziwiony Goku.
-Nieważne! Po prostu tego nie rób.- zganił go Shen Long.
-Niech ci będzie.- odparł zrezygnowany Son.- Jest jednak pewien problem: ostatnim razem, gdy uczyłem się techniki teleportacji, bardzo mocno pomagali mi w tym mieszkańcy planety Yardrat. Zadanie opanowania tej techniki w pojedynkę będzie cholernie trudne!
-Masz rację.- zgodził się niedoszły trener.- Dlatego daję ci możliwość wyboru: możesz albo próbować ćwiczeń na tej planecie, albo przenieść się na inną, na której będzie ci łatwiej rozwijać swoje możliwości (przynajmniej jeżeli chodzi o Ki), ale nieco bardziej oddalonej od planety Nitrous. A więc, będziesz musiał opanować teleport w lepszym stopniu niż przy ćwiczeniu na tej planecie. Osobiście doradzałbym ci tą drugą opcję, ale wybór pozostawiam tobie.
-Pójdę za twoją radą.- zdecydował Son Goku.
-Dobrze więc. Przeniesiemy się teraz na ową planetę.
Tymczasem Kaiobito przetransportował Gohana i spółkę na planetę Rou Kaioshina.
-Witajcie kochani!- przywitał ich staruszek.
-Witaj!- odpowiedział mu Team Z.- Mistrzu Rou Kaioshinie! Nim zaczniemy u ciebie trening, chciałbym, abyś mi odpowiedział na kilka pytań.- zaczął ciekawski Gohan.
-Słucham cię młodzieńcze.- wyrzekł z całą życzliwością Kaioshin.
-Po pierwsze: dlaczego Shen Long pojawił się po pokonaniu Omega Shenrona, mimo, iż nikt go nie przywołał?
-Do końca nie wiem.- odparł zakłopotany bóg.- Mam jednak dwie hipotezy: według pierwszej z nich wynika to z faktu, iż Omega Shenron wchłonął wszystkie Smocze Kule nim twój ojciec zdołał go pokonać. Możliwe jest też to, że był to instynktowny odruch samozachowawczy kul i Shen Longa, uniemożliwiający komukolwiek wykorzystanie tego artefaktu w przyszłości. Możliwe jest, że obydwie teorie są prawdziwe, możliwe, że żadna. W każdym razie, dziwne jest, że smok uzyskał wolną wolę.
-Rozumiem. Mam jednak jeszcze jedno pytanie: kto teraz zostanie ziemskim Kami-samą?- zapytał zaciekawiony Gohan.
-Cóż… Shen Long wyznaczył Mr. Popo do pełnienia tego obowiązku. Ja też uważam, że będzie dosyć dobrze opiekował się Ziemią.- zaopiniował Rou Kaioshin.
-Ostatnie pytanie:- zakomunikował syn Goku.- Czy nasze rodziny: Chi-chi, Bulma, Pan, Bra… wiedzą o tym gdzie jesteśmy??
-Tak. North Kaio poinformował ich o wszystkim.- uspokoił go Kaioshin.
-Wobec tego nie mam więcej pytań. Jestem gotowy na trening.- oświadczył Gohan.
-Ok. Na wstęp chcę wam powiedzieć, że oferuję wam różne dziedziny w których możecie się rozwijać. Dla Gohana przygotowałem rozwój do 2 poziomu Mystic. Dla Trunksa i Gotena zaś przygotowałem skuteczniejsze metody fuzji. Jak rozumiem jesteście zainteresowani?- upewnił się senior.
-Ależ oczywiście!- wykrzyknęli wszyscy trzej.
-Zawsze pozostawiam wam jeszcze opcję jakichś fakultetów w innych dziedzinach. Jesteście może zainteresowani czymś jeszcze poza w poziomem Mystic i Fuzją?
-Byłbym zainteresowany w rozwoju sztuki władania bronią białą.- zakomunikował Trunks.
-Czy istnieje taka opcja.
-Oczywiście, że tak. W tym celu udasz się do Kaiobito. Czy ktoś jeszcze reflektuje?
-Ja byłbym zainteresowany jakimś fakultetem!- zaczął ochoczo Uub.- Ale z pewnością nie bronią białą… Mógłby mi coś Kaioshin zaproponować?
-Hmmm… Zastanówmy się. Byłbyś może zainteresowany w funkcjach wsparcia? Uleczanie, przekazywanie Ki, odwracanie uwagi, tworzenie barier ochronnych, niszczenie barier wroga, stosowanie zasłon, maskowanie energii i samego siebie, a także przyjaciół. Ogółem- szeroko pojęte zadania specjalne. Co ty na to?- zaproponował bóg.
-Brzmi całkiem dobrze. Wchodzę w to!- oświadczył Uub.
Okolice Metro West, kanion.
-2231,2232,2233…- odliczał Vegeta, robiąc wciąż to nowe powtórzenia ugięć ramion przy staniu na rękach.- Nudzi mi się to.-stwierdził po chwili.- Czas podwyższyć poprzeczkę!- dodał.- Dwie tony. 1,2,3,4,5,6…pobiję cię Kakarotto, choćby nie wiem co! 10,11,12,13,14… Bulma powinna skończyć tą kapsułę za jakieś parę. Przez ten czas trzeba będzie dojśc przynajmniej do trzech ton, tak, żeby odzyskać formę jaką miałem walcząc z Buu. 20,21,22,23,24…
W tym samym czasie na drugiej planecie Helion Prime.
-Jesteśmy na miejscu, Goku. Przedstawiam ci planetę Ki-terra, bądź jak kto woli- Terra-ki. Obydwie nazwy są poprawne. Jest to druga w kolejności planeta Układu Helion Prime. Jest znacznie bliżej gwiazdy niż Furie, średnia temperatura nie jest na niej wiele wyższa ze względu na rozległą atmosferę, częste opady, a co za tym idzie- dużą wilgotność. Tej planetę nie stworzyłem po to, a by twój trening na niej był cięższy. Wykorzystałem inną właściwość. Jest ona przepełniona magiczną energią. Z tego względu panują tu wyśmienite warunki do rozwoju siły woli i Ki. Powinno ci to znacznie ułatwić opanowanie techniki teleportacji, a także wzmocnienie obecnie pojętych przez ciebie technik. Jest ona zamieszkała przez różnorakich mistyków, wróżbitów, jasnowidzów- ogółem ludzi o olbrzymiej sile woli, ducha i energii Ki.
-Brzmi wspaniale! Moje Kamehameha będzie silniejsze niż kiedykolwiek!- wykrzyknął Son Goku.
-Masz rację. Ale to nie wszystko. Gdy pewnego dnia, a podejrzewam, że stanie się to za około pół roku do dziewięciu miesięcy, staniesz się osobą o największym reiatsu, największej Ki na tej planecie i w całym Układzie gwiazdy Helion, przekażę ci pewne zasady, które całkowicie odmienią twoje pojęcie o technikach energetycznych. Ale do tego jeszcze długa droga.
-Skoro mamy okazję- może opisałbyś mi krótko wszystkie planety na których będę trenował?- zaproponował Saiya-jin.
-Fakt. To dobra okazja.- przyznał mu racje Shen Long.- Otóż wszystkie planety przygotowałem tak, abyś na każdej z nich twój organizm miał do czynienia z inną ekstremalną sytuacją. Na planecie najbliższej Helionowi będziesz się zmagał, jak nietrudno się domyślić z niebywale wysoką temperaturą. Na początku nie będzie ona odbiegała zbyt bardzo od ziemskiej, ale potem wszystko ulegnie zmianie. Ów planeta nazywa się Hellium.
Drugą planetą jest Ki-terra, czyli ta, na której się znajdujemy, ale o niej już opowiadałem więc przejdźmy do następnej. Następna jest Furie. Ją znasz już całkiem dobrze, więc ją także pominę. Następna planeta nie ma nazwy. Jest położona symetrycznie do Furie względem Heliona Prime. Jest idealną repliką Ziemi. Nie nazwałem jej tylko przez wzgląd na sentyment do naszej Ojczyzny. Stworzyłem ją w roli próbki kontrolnej- będziesz mógł zobaczyć jak sobie radzisz w warunkach normalnych. Kolejną planetą Układu jest Hydros, na którym nie ma stałego lądu- sama ciecz, której składu chemicznego nie będę tu przytaczał. Nie bój się, nie jest szkodliwa dla organizmów żywych, ale jej gęstość rośnie z dnia na dzień, a to oznacza, że poruszanie się w tej cieczy będzie coraz trudniejsze, a będziesz musiał się w niej poruszać za każdym razem jak przylecisz na tą planetę. Piątą planetą układu (nie licząc repliki Ziemi) jest Paraoxygenom. Na tej planecie będziesz się musiał zmagać z niedoborem tlenu. Tak, zgadłeś jego stężenie będzie cały czas spadać. Planeta szósta jest całkowitym przeciwieństwem piątej- tu tlenu jest aż za dużo. Ale to nie oznacza wcale, że będzie ci świeżo i tyle. Nie wiem czy wiesz, ale tlen jako czysta substancja jest silną trucizną. Możemy go przyjąć tylko dzięki enzymom wytwarzanym przez nasze ciała. Twój organizm będzie musiał się nauczyć produkować ich więcej. Ponadto akcja serca będzie cały czas przyspieszona, a jak weźmiesz za dużo tlenu na raz, twoje tętnice nie wytrzymają i pękną rozrywając cię na strzępy. Na tej planecie stężenie pierwiastka umożliwiającego życie będzie rosło. Na planecie siódmej, zwanej Radus będzie cię przenikało promieniowanie sigma, nie znane jeszcze na Ziemi. Na planecie ósmej twoje zdolności koncentracji, a także siła woli i Ki zostaną przytłumione. Będziesz uczył się z tym walczyć. Na planecie Nonan, dziewiątej z kolei, sprawdzisz swoje postępy w walce z różnorakimi wojownikami, bardzo silnymi. Ponadto będziesz mógł wziąć udział w turnieju. I tak doszliśmy do planety Nitrous, ostatniej w układzie, tej która aktualnie jest twoim. Na niej panuje przenikliwe zimno. Z początkowo planet miało być więcej, ale doszedłem do wniosku, że pozostałe są zbędne.
-Uuuhhhh…Aż czacha paruje od napływu informacji!- zauważył Goku.- Cóż. Musze przyznać, że się postarałeś. To będzie znakomity trening. Naprawdę- cholernie trudny, cholernie wymagający, ale dam radę. Gwarantuję.
-Pamiętaj zostały ci już tylko 363 dni treningu w tym Układzie. Potem ulegnie on dezintegracji. Czas więc bym ciebie opuścił. Jeżeli będziesz mnie potrzebował, powiedz tylko: Przybądź, Shen Long!- a natychmiast się zjawie.
-Zapamiętam!
I tak Goku rozstał się ze smokiem. Czy nasz bohater sprosta tak wymagającemu treningowi? Czy Drużyna Z zdoła pojąć trening Rou Kaioshina? A co z Vegetą? O tym w następnych odcinkach.
Przejdź do <-- Rozdział 3
Autor: carlos22









