Podobne Artykuły
Recenzja Gry: Dragon Ball Origins 2
Spis Walk Dragon Ball
Fanfik Dragon Ball: Forgotten...
Miecze oraz inne ostre bronie w...
Apetyt w Dragon Ball
Fanfik Dragon Ball: Forgotten...
Dragon Ball Z: Budokai Tenkaichi...
DRAGON BALL: ADVANCE ADVENTURE
Fanfik Dragon Ball: Forgotten...
Dragon Ball Z: The Legacy of Goku...
Recenzja filmu: Brolly The...
Fanfik Dragon Ball: Goten
Leczenie W dragon Ball
Dragon Ball Power Level List
Fanfik Dragon Ball: Forgotten...
CHAPTER 6: Dragon Ball – Smocze...
Recenzja Dragon Ball Z: Budokai III
Recenzja Gry: Dragon Ball Raging...Dragon Ball Kai: Saiyajin Raishu - NDS
Dodane przez Gokusiek
dnia 20-02-2010 23:11
Czy legenda może istnieć wiecznie? Gier spod znaku Smoczych Kul jest naprawdę mnóstwo, ale ludzie chętnie je kupują. Dlaczego tak się dzieje? Przyzwyczajenie, czy też może co raz bardziej dopracowany tytuł? Według mnie to drugie.
Do Japonii powróciło stare, dobrze wszystkim znane i lubiane DBZ w odświeżonej wersji znanej jako Dragon Ball Kai. Taki też tytuł nosi najnowsza gra z dopiskiem Saiyajin Raishu, co tłumaczy się jako „The Attack of the Saiyans”. Jak się wszyscy domyślają, cała akcja rozgrywa się podczas pierwszych odcinków anime, kiedy to Saiyanie zaatakowali Ziemię. Czy to oznacza, że gra jest krótka? Mi jej przejście (bez tych wszystkich pobocznych pierdół i ukrytego bossa) zajęło 32 godziny (!). To wszystko dzięki zadaniom, o których nie ma mowy w oryginałach. Nigdy nie podobały mi się takie własne dopowiedzenia. Tutaj jednak zostały one bardzo dobrze dopasowane i skomponowane z resztą. Z dużego minusa zrobił się plus.
Najnowsza odsłona Dragon Balla została przedstawiona w postaci RPG. I bardzo słusznie. W końcu jakaś odskocznia od ciągłych bijatyk i mordoklepek. Ale to nie znaczy, że gra jest powolna i bez akcji. Otóż jest wręcz przeciwnie. Świat jest nam doskonale znany. Jednak gdy idziemy do któregoś kolejnego miejsca, zazwyczaj jest tak, że musimy trochę potrenować. W przeciwnym przypadku przeciwnicy nas zgładzą. Walki są naprawdę szybkie i dynamiczne, w czym dodatkowo pomaga muzyka. Przeciwników spotykamy losowo, a trochę ich jednak jest. Jeśli już ktoś się na nas nadzieje, mamy do wyboru: zwykły atak, super atak typu Kamehame albo jakieś kombo, ultimat atak, itemy, obrona, albo po prostu ucieczka. W trakcie atakowania rośnie pasek „sparking”. Jeśli się napełni, postać jest nieco silniejsza i wtedy robimy rzeźnię wyskillowanym wcześniej wymienionym ultimatem. Otóż to – skille! Z walk dostajemy punkty AP, za które wykypujemy nowe skille lub dopicowujemy te już nam znane. Bardzo fajny system rozwoju postaci, zwłaszcza, że to ty masz nad nim kontrolę. Graficznie gra jest naprawdę bardzo dobra Lokacje są pięknie namalowane. Osobiście o wiele bardziej lubię ten styl od koślawego 3D.

Jak już mówiłem, walki są dynamiczn'e. Ataki są świetnie przeniesione z mangi czy też naszych telewizorów. Postawy, ruchy, jak się na to patrzy ma się wrażenie „Ej, ja to znam!” i łezka w oku się kręci. Byłem zdziwiony takim dokładnym odwzorowaniem. Oczywiście pozytywnie J.
Kilka słów o ścieżce dźwiękowej. Oryginalny japoński dubbing oddaje świetny klimat starych dobrych czasów. Muzyka zaś jest nowa. I tutaj troszku szkoda. W walce wypada świetnie, jednak niektóre kawałki poza nią są wręcz denerwujące. Mi bardzo przypadła do gustu stara ścieżka dźwiękowa, lecz nie usłyszymy jej w produktach DBKai. A naprawdę bardzo szkoda.
Podsumowując gra wypadła świetnie. Jest to must have nie tylko dla fanów serii, ale i również fanów RPG. Rozgrywka sprawi, że również i przeciwnicy Smoczych Kul się w nich zakochają.
Plusy:
+ Stare DBZ w odświeżonej wersji,
+ Muzyka podczas walk,
+ Dynamika,
+ System skillów i walki
+ Piękne lokacje,
+ Długość.
Minusy:
- Muzyka poza walkami bywa denerwująca.
Recenzował: sEbeQ
Do Japonii powróciło stare, dobrze wszystkim znane i lubiane DBZ w odświeżonej wersji znanej jako Dragon Ball Kai. Taki też tytuł nosi najnowsza gra z dopiskiem Saiyajin Raishu, co tłumaczy się jako „The Attack of the Saiyans”. Jak się wszyscy domyślają, cała akcja rozgrywa się podczas pierwszych odcinków anime, kiedy to Saiyanie zaatakowali Ziemię. Czy to oznacza, że gra jest krótka? Mi jej przejście (bez tych wszystkich pobocznych pierdół i ukrytego bossa) zajęło 32 godziny (!). To wszystko dzięki zadaniom, o których nie ma mowy w oryginałach. Nigdy nie podobały mi się takie własne dopowiedzenia. Tutaj jednak zostały one bardzo dobrze dopasowane i skomponowane z resztą. Z dużego minusa zrobił się plus.
Najnowsza odsłona Dragon Balla została przedstawiona w postaci RPG. I bardzo słusznie. W końcu jakaś odskocznia od ciągłych bijatyk i mordoklepek. Ale to nie znaczy, że gra jest powolna i bez akcji. Otóż jest wręcz przeciwnie. Świat jest nam doskonale znany. Jednak gdy idziemy do któregoś kolejnego miejsca, zazwyczaj jest tak, że musimy trochę potrenować. W przeciwnym przypadku przeciwnicy nas zgładzą. Walki są naprawdę szybkie i dynamiczne, w czym dodatkowo pomaga muzyka. Przeciwników spotykamy losowo, a trochę ich jednak jest. Jeśli już ktoś się na nas nadzieje, mamy do wyboru: zwykły atak, super atak typu Kamehame albo jakieś kombo, ultimat atak, itemy, obrona, albo po prostu ucieczka. W trakcie atakowania rośnie pasek „sparking”. Jeśli się napełni, postać jest nieco silniejsza i wtedy robimy rzeźnię wyskillowanym wcześniej wymienionym ultimatem. Otóż to – skille! Z walk dostajemy punkty AP, za które wykypujemy nowe skille lub dopicowujemy te już nam znane. Bardzo fajny system rozwoju postaci, zwłaszcza, że to ty masz nad nim kontrolę. Graficznie gra jest naprawdę bardzo dobra Lokacje są pięknie namalowane. Osobiście o wiele bardziej lubię ten styl od koślawego 3D.

Jak już mówiłem, walki są dynamiczn'e. Ataki są świetnie przeniesione z mangi czy też naszych telewizorów. Postawy, ruchy, jak się na to patrzy ma się wrażenie „Ej, ja to znam!” i łezka w oku się kręci. Byłem zdziwiony takim dokładnym odwzorowaniem. Oczywiście pozytywnie J.
Kilka słów o ścieżce dźwiękowej. Oryginalny japoński dubbing oddaje świetny klimat starych dobrych czasów. Muzyka zaś jest nowa. I tutaj troszku szkoda. W walce wypada świetnie, jednak niektóre kawałki poza nią są wręcz denerwujące. Mi bardzo przypadła do gustu stara ścieżka dźwiękowa, lecz nie usłyszymy jej w produktach DBKai. A naprawdę bardzo szkoda.
Podsumowując gra wypadła świetnie. Jest to must have nie tylko dla fanów serii, ale i również fanów RPG. Rozgrywka sprawi, że również i przeciwnicy Smoczych Kul się w nich zakochają.
Plusy:
+ Stare DBZ w odświeżonej wersji,
+ Muzyka podczas walk,
+ Dynamika,
+ System skillów i walki
+ Piękne lokacje,
+ Długość.
Minusy:
- Muzyka poza walkami bywa denerwująca.
Recenzował: sEbeQ









