Witaj w serwisie DragonBall 4 Ever

Czym jest db4ever?

Społeczność db4ever skupia wokół siebie fanów zarówno tego kultowego anime/mangi jak i miłośników japońskiej kreski ogólnie. Jesteśmy tu by poznawać innych użytkowników o podobnych zainteresowaniach, dyskutować na forum na tematy dragonball'owe ale i te całkiem odmienne, oceniać swoje prace, czy poprostu zassać odcinku lub znaleść kilka przydatnych ciekawostek dotyczących tej serii anime.

Nie trać czasu i zarejestruj się już teraz. Gdy zechcesz poznać bliżej zgraną ekipę która przesiaduje tu od lat to stwierdzisz że zdziwieniem że zajżenie tu choćby raz na dzień to już odruch i masz to we krwi ;)

Logowanie Użytkownika

Dostępność Loginu:


Zanim założysz konto sprawdz czy wybrana przez Ciebie nazwa użytkownika nie jest już zajęta.


Wpisz planowaną nazwę użytkownika (login) a następnie wciśnij przycisk 'Tab' by sprawdzić jej dostępność.

Wpisz Szukaną Frazę:

Artykuły Na Forum Odcinki
Użytkownicy Filmy Online


Powrót na Stronę Startową
Wyszukiwarka
Recenzja filmu: Lord Slug
Dodane przez medyq dnia 22-11-2009 13:25

  
Tytuł japoński - Doragon Boru Z 4: Super Saiyajin da Son Goku
Tłumaczenie tytułu - Dragon Ball Z 4: The Super Saiyan is Son Goku
Tytuł w USA - Dragon Ball Z 4: Lord Slug
Tytuł polski - Dragon Ball Z: Nameczanin
Premiera - 9.03.1991
Reżyser - Mitsuo Hashimoto
Muzyka - Shunsuke Kikuchi
Produkcja - Toei Animations
Czas trwania - 52 minuty









Recenzja:
Tym razem postanowiłem wziąć na warsztat kinówkę opatrzoną numerem 4 i wdzięczną nazwą "The Super Saiyan Goku". Akcja toczy się gdzieś między ucieczką Vegety a wylotem na Namek. Tylko w takim razie co robi tu Piccolo? Głównym wrogiem tym razem jest niejaki Lord Slug, Nameczanin którego sercem zawładnęła ciemna strona mocy :) Przybywa na Ziemię w statku przyczepionym do jakiejś planetki, która po zderzeniu z Ziemią wybucha, a statek ląduje na naszym globie. Mając na podorędziu armię sługusów, szybko adaptuje się w naszych warunkach i, co gorsza, korzysta tez ze smoczych kul. Odzyskuje dzięki temu młodość, a Goku i spółka mają twardy orzech do zgryzienia... Film jest ostatnim, w którym żaden z bohaterów nie dysponuje poziomem SSJ, bo ten osiągnięty przez Son Goku jest trochę naciągany :/ Po raz kolejny życie ratuje bohaterom kochana Genki Dama, ale wcześniej jesteśmy świadkami morderczej walki, w której trupy padają tylko po stronie wroga (no właśnie, w żadnej kinówce nikt z Teamu Z nie zginął! Co to ma być?). Pierwsze skrzypce gra oczywiście Son Goku wspierany przez Piccolo, który niestety dość wyraźnie odstaje już mocą od swego największego wroga. Poza tym mamy jeszcze Gohana i Kuririna, ale oni nie posiadają żadnej wartości bojowej w starciu z takim wrogiem. Podsumowując, film warto obejrzeć bo nigdzie indziej Son Goku nie staje się False Super Saiay-jinem, no i walką można sobie oczy nacieszyć.

Streszczenie:
Na początku widzimy medytującego sobie Piccolo, do którego dołączają Gohan i Haiya Dragon. Chłopiec chce pochwalić się przyjacielowi, że nauczył smoka tańczyć w rytm gwizdania. Nameczanin jednak nie może znieść tego dźwięku i przegania malca. W tym czasie Dr Briefs spostrzega planetę zbliżająca się do Ziemi. Goku i Kuririn podejmują się zniszczenia zagrożenia, ale ich Kamehameha okazuje się za słaba i obaj tracą przytomność. Wtem planetka wybucha i jedynym śladem po niej jest statek kosmiczny, który wylądował na Ziemi. Wylega z niego mrowie żołnierzy w niebieskich uniformach i kaskach na głowie, i ogłaszają aneksję planety w imieniu Lorda Sluga. Zaczynają tępić miejscową ludność. W międzyczasie Lord Slug dowiaduje się że na Ziemi są Smocze Kule i po przywołaniu smoka życzy sobie odzyskać młodość, gdyż jest on w wieku podobnym do Kami Samy :) W ten sposób staje się niepokonany. Dodatkowo rozciąga chmury nad całą Ziemią, bo jego ludzie nie mogą żyć wystawieni na działanie promieni słonecznych. Gohan staje do walki z jego żołnierzami, ale jest ich dla niego za dużo. Ratuje go Piccolo, tyle że wtedy do akcji wkraczają przyboczni samego Sluga: Angila, Madamatcha i Gorgoilo. Ostatni zaczyna walczyć z Piccolo, a pozostali biorą się za Gohana. Dzieciak niechybnie by zginął, ale Szatan szybko radzi sobie z wrogiem i ratuje mu drugi raz życie. Niestety i dla niego duet Medamatcha- Angila jest za silny. Sytuację wyjaśnia przybycie Goku i Kuririna, których cuci za pomocą senzu Yajirobe. Kakarotto w mig rozbija nieprzyjaciół i pozostaje już tylko Lord Slug. Kuririn po jednym ciosie odlatuje w siną dal, a Goku dostaje tęgie lanie od wroga. W pewnym momencie wyzwala z siebie całą złość i staje się tak jakby SSJ. Niestety i to nie wystarcza, bo wróg ujawnia swe Nameczańskie pochodzenie i zmienia się w Super Nameczanina, czyli krótko mówiąc urasta :) do rozmiarów Oozaru. Goku dostaje po dziobie drugi raz i już nie może się podnieść. Teraz do akcji wkracza Piccolo, który każe Gohanowi gwizdać tak jak na początku filmu. Dzięki temu wróg na chwile zostaje obezwładniony, a Piccolo może teraz wzmocnić Goku swoją energią. Kakarotto od razu wstaje i po zrobieniu Kaiokena przebija Sluga na wylot. To jednak nie wystarcza, więc Son Goku wzbija się ponad chmury i skupia energię słoneczną w Genki Damie, którą ciska w Sluga i tym razem załatwia go na dobre. Później okazuje się że nikt z paczki nie zginął, a Kame Sennin wstaje na aerobik, przespawszy cały pełen przygód dzień :)


Bohaterowie:

Son Goku- jedna z jego najlepszych ról, konsekwentnie wykłada na stół swoje atuty i w końcu wygrywa; rola: 10/10

Piccolo- pomaga walczyć z wrogiem, ratuje Son Gohana przed żołnierzami Sluga i oddaje resztki energii Son Goku; rola: 10/10

Son Gohan- na początku wnerwia Piccolo swym gwizdaniem, ale później w ten sam sposób ratuje mu życie; rola: 8/10

Kuririn- razem z Goku próbują zniszczyć statek Sluga, poza tym niczym się nie wyróżnia; rola: 7/10

Lord Slug- główny wróg, zdegenerowany Nameczanin chcący przemienić Ziemię w wielki statek kosmiczny, twardy przeciwnik; rola: 10/10

Medamatcha- śmieszny zielony stworek potrafiący absorbować energię przeciwnika dzięki swym małym klonom, dla Goku jednostrzałowiec; rola: 9/10

Angila- blonwłosy sługa Sluga, ginie od rykoszetu własnego ataku; rola: 8/10

Gorgoilo- napakowany smokopodobny sługa Lorda Sluga, ginie z rąk Piccolo; rola: 8/10

Yajirobe- dostawca fasolek senzu :); rola: 7/10


Ocena:
Walki - 10/10 (mogło być inaczej?)
Fabuła - 8/10 (znowu trzeba uratować świat)
Wrogowie- 10/10 (cała zgraja + boss)
Akcja - 8/10 (z początku nudnawo)
Kreska - 10/10 (jak to w DB)
Ogółem - 9,2/10 (wychodzi na równi z DBZ 7 w mojej ocenie- w pełni zasłużona nota)

Recenzował Frodli


4562 Czytań | Drukuj