Witaj w serwisie DragonBall 4 Ever

Czym jest db4ever?

Społeczność db4ever skupia wokół siebie fanów zarówno tego kultowego anime/mangi jak i miłośników japońskiej kreski ogólnie. Jesteśmy tu by poznawać innych użytkowników o podobnych zainteresowaniach, dyskutować na forum na tematy dragonball'owe ale i te całkiem odmienne, oceniać swoje prace, czy poprostu zassać odcinku lub znaleść kilka przydatnych ciekawostek dotyczących tej serii anime.

Nie trać czasu i zarejestruj się już teraz. Gdy zechcesz poznać bliżej zgraną ekipę która przesiaduje tu od lat to stwierdzisz że zdziwieniem że zajżenie tu choćby raz na dzień to już odruch i masz to we krwi ;)

Logowanie Użytkownika

Dostępność Loginu:


Zanim założysz konto sprawdz czy wybrana przez Ciebie nazwa użytkownika nie jest już zajęta.


Wpisz planowaną nazwę użytkownika (login) a następnie wciśnij przycisk 'Tab' by sprawdzić jej dostępność.

Wpisz Szukaną Frazę:

Artykuły Na Forum Odcinki
Użytkownicy Filmy Online


Powrót na Stronę Startową
Wyszukiwarka
Recenzja filmu: Bojack Unbound
Dodane przez medyq dnia 22-11-2009 13:23

   DragonBall Z Film #09
Tytuł japoński: 銀河ギリギリ!!ぶっちぎりの凄い奴 / Ginga Giri-Giri!! Butchigiri no Sugoi Yatsu.
Tłumaczenie ang: The Galaxy at the Brink!! The Super Incredible Guy.
Tytuł ang: Bojack Unbound.
Tytuł fr: Les mercenaires de l'espace.
Tytuł pl: Najeźdźcy z kosmosu.
Data premiry: 10 lipca 1993r.
Data wydania VHS: 1994r.
Reżyseria: Yoshihiro Ueda.
Scenariusz: Takao Koyama.
Muzyka: Shunsuke Kikuchi.
Produkcja: Toei Animation.


Opening : Cha-La Head Cha-La by Hironobu Kagyama.
Ending : Ginga wo Koete Rising High by Hironobu Kagyama.




*Jako ciekawostkę warto dodać, że scenarzysta z Azji otrzymał specjalną nagrodę za całokształt swojej twórczości w 1999 r. na czwartej japońskiej gali Animation Kobe, promującej Anime oraz inne środki wizualne.

Ogromna popularność mangi Dragon Ball stworzonej przez Akire Toriyame przyczyniła się do wcielenia jej na telewizyjne ekrany, a następnie do kinowych sal. Recenzja dotyczy dziewiątej kinowej odsłony z serii.

Akcja filmu rozgrywa się w niedalekiej przyszłości po pokonaniu ówczesnego zagrożenia Planety, jakim był Cell. Miliarder X.S. Cash organizuje intergalaktyczny Tenka'ichi Budokai (turniej sztuk walki), na którym zmierzą się zawodnicy z całego wszechświata. Struktura tego wydarzenia podzielona jest na 3 etapy: Eliminacje, półfinały oraz potyczkę ze sprowadzonymi z różnych galaktyk przeciwnikami. Osoba, która najszybciej przejdzie przez dane próby w finałowej walce zmierzy się z Mr.Satanem, człowiekiem uważanym przez ludzi za największego mistrza sztuk walki oraz legendarnego zbawcę Ziemi. Przebieg zaplanowanych zawodów niespodziewanie zmienia swój obrót o 360 stopni, gdy w trzecim etapie wynajęci najemnicy giną z rąk niebywale okrutnej i niebezpiecznej bandy, w skład której wchodzą: Kugo, Zangya, Bido i Bujin. Posiadają oni nadzwyczajną siłę oraz nietuzinkowe zdolności , a na ich czele stoi tytułowy Bojack, którego moc znacznie przewyższa całą resztę. Wszystkich charakteryzuje zielona skóra, pomarańczowo-rudawe włosy oraz podobny ubiór. Częścią stroju są dodatkowo kolczyki w uszach oraz wisiorki na szyi. Choć ich pochodzenie nie jest znane to można stwierdzić, że są osobnikami tej samej rasy. North Kaio-sama w zaświatach zdradza Goku, że dawno temu wspólnie z pozostałymi władcami uwięzili Bojacka w gwieździe na obrzeżach północnej galaktyki, ponieważ siał on postrach i zniszczenie w kosmosie. Jego uwolnienie nastąpiło, gdy planeta Kaio-samy uległa zniszczeniu za sprawą Cella. Tak więc turniej z zasadami fair play zamienia się w krwawą bijatykę o losy całej ludzkości. W tej sytuacji Mr.Satan nie ma pola do popisu, jedynie garstka zaprzyjaźnionych wojowników jest w stanie stawić opór najeźdźcom. Do walki ze złem przystępują: Son Gohan, Mirai Trunks, Kuririn, Tenshinhan, Yamucha i Piccolo. Także Vegeta, który po śmierci Son Goku do tej pory jakby nie miał motywacji, szybko ją odzyskuje na wieść o tak potężnym przeciwniku.

Jeżeli chodzi o fabułę to nie ma co oczekiwać cudów po takiej produkcji, nie zobaczymy tu arcydzieła pokroju "Przeminęło z wiatrem" i nie to mamy ujrzeć. Film jest przeznaczony głównie dla fanów animacji i osób w wieku młodzieżowym, ma to być kino całkowicie rozrywkowe i swoje zadanie jak najbardziej spełnia. Pomysł turnieju mimo wszystko jest dość ciekawy, dlatego że po raz pierwszy od czasów telewizyjnej serii będziemy świadkami rywalizacji na Tenka'ichi Budokai. Sceny walk prezentują się bardzo dobrze, jest ich naprawdę sporo, a wraz z biegiem wydarzeń oglądamy coraz to lepsze, bardziej efektowne widowiska. Pokazane starcia nie są niepotrzebnie przeciągane, a mianowicie nie zobaczymy bez przerwy powracających do sił bohaterów, jak to miało miejsce w niektórych kinówkach. Według mnie jest to dobre posunięcie, gdyż sceny zyskują na realizmie i zapewniona zostaje wartka akcja do samego końca. Sceneria w filmie jest wyśmienita, podziwiamy konfrontacje toczące się na przeróżnych płaszczyznach. Wszystko dzieje się w wielu miejscach jednocześnie. Między innymi podczas turnieju, na łonie natury czy w jaskini. Głównym placem bitewnym jest jednak mroczne, opuszczone miasto, gdzie odbywa się ostateczna rozgrywka. Podczas zawodów zobaczymy interesującą walkę Tenshinhana z Mirai Trunksem, lecz atmosfera podkręci się dopiero później, gdy drużyna Z nawiąże walkę z Bojackiem i jego ludźmi. Nie ominą nas ciekawe przemiany czarnych charakterów, oraz największa moim zdaniem atrakcja ,czyli przemiana Son Gohana w Super Saiya-jin 2 po raz pierwszy w pełnometrażowej wersji. Tu pojawia się kolejna ciekawostka związana z filmem, moment przemiany Gohana w SSJ 2 jest inną wizją jego pierwszej transformacji w kolejne stadium SSJ (choć w serialu była znacznie lepiej pokazana).W pewnych momentach syn Kakarotto bije się z prawie całą bandą w pojedynkę, co robi rewelacyjne wrażenie.

Istotnym punktem w Dragon Ballu zawsze był specyficzny japoński humor. Tu także odegrał ważną rolę. Przyznam szczerze, że uśmiałem się niezmiernie podczas tego seansu. Jednym ze sprawców był nie kto inny jak Mr.Satan, znany fanom doskonale, bodajże nie jako zbawca świata ale postać niezdarna i humorystyczna. Od pierwszych minut jesteśmy świadkami jego głupkowatych popisów, przez co szybko nabawić się można bólu brzucha. Zobaczymy również wiele zabawnych momentów za sprawą całej paczki przyjaciół smoczych przygód. No może oprócz wiecznie poważnego Piccolo i skwaśniałego Vegety .

Animacja, pod względem tzw. kreski została wykonana solidnie przez twórców. Podeszli do sprawy bardzo precyzyjnie i dopracowali niemal każdy szczegół. Jest to jedno z lepszych wykonań jakie dane mi było oglądać.

Przejdźmy teraz do muzyki. Osoby, które miały już styczność z DB zapewne zwrócą uwagę na fakt, że ścieżka zawarta w filmie przypomina pozostałe produkcje tego Anime. Moim zdaniem to właśnie dziewiąta część posiada chyba najlepszą oprawę muzyczną ze wszystkich odsłon kinowych. Napięcie budowane jest wprost kapitalnie.

Co do dostępności recenzowanej przeze mnie pozycji to nie należy ona do łatwych, bowiem kupno jej w sklepie na terenie naszego kraju graniczy z cudem. Można natomiast zamówić produkt na płycie dvd, przez Internet, chociażby za pośrednictwem serwisu Ebay.com. W owym wydaniu mamy do wyboru trzy ścieżki dźwiękowe, oczywiście w oryginalnym języku japońskim, jak i z angielskim dubbingiem. Obie wersje nagrane są zapisem 2.0, a w opcji anglojęzycznej mamy dodatkowo możliwość odbioru w 5.1 surround . Osobiście uważam, że wersja z kraju kwitnącej wiśni jest o niebo lepsza od tej zrobionej w Stanach. Przede wszystkim z tego względu, że ludzie podkładający głos bohaterów to te same osoby, które doskonale znamy z oryginalnej serii. Amerykanie do tej roli podstawili własnych aktorów, co sprawiło, że postacie mówią w zupełnie inny sposób niż ich pierwowzory. Podkład muzyczny również zrobili po swojemu, nie oszczędzając przy tym znanej tytułowej piosenki "Cha-La-Head-Cha-La", którą przetłumaczyli na swój język. Jestem zdania, że taka koncepcja nie jest dobra, delikatnie mówiąc. Oczywiście jest to pewna alternatywa, jednakże jej twórcy nadając filmowi własne brzmienia, wypaczyli znaczną cześć japońskiego stylu z tego jakże popularnego Anime.

Na koniec dodam, że ten film będzie swego rodzaju sprawdzianem dla naszych bohaterów. Bowiem tym razem przyjdzie im walczyć bez wsparcia Son Goku , na którego wszyscy zawsze liczyli najmocniej. Czy furia Son Gohana i powrót na pole walki Vegety wystarczy aby pokonać wroga? Tego nie zdradzę, ale na pewno będziemy świadkami wielu widowiskowych walk, nieprzerwanej akcji oraz zastrzyku potężnej dawki humoru. To wszystko sprawi, że nie pożałujesz spędzonych 50 minut seansu. Jeżeli nie miałeś wcześniej styczności z Dragon Ballem to warto się przekonać w jaki sposób zyskał tak ogromną popularność. Po obejrzeniu 'Bojack Ubound", produkcji znakomicie zrealizowanej na podstawie arcydzieła Akiry Toryiamy, można znaleźć odpowiedź na to pytanie.



Image and video hosting by TinyPic Image and video hosting by TinyPic Image and video hosting by TinyPic

 

Image and video hosting by TinyPic Image and video hosting by TinyPic Image and video hosting by TinyPic

 

Image and video hosting by TinyPic Image and video hosting by TinyPic Image and video hosting by TinyPic

 


Materiały zebrał i opracował GOHAN_HERO

5310 Czytań | Drukuj